post

Domowa gimnastyka. Zapomniany rytuał każdego dżentelmena

Czy wiecie, że przed pierwszą wojną światową poranna gimnastyka była jednym z obowiązkowych punktów dnia każdego dżentelmena? Książka „Exercises for Gentlemen – 50 Exercise to do with your suit on” to klasyczny podręcznik treningowy dla panów żyjących w roku 1900. To niesamowita lektura, której znaczna część porad sprawdza się nawet dzisiaj. Mimo iż fizjoterapia w dawnych czasach nie była tak rozwinięta, jak dzisiaj to dobór ruchów jest względnie prawidłowy z obecnymi trendami medycznymi. Ta stara lektura zainspirowała mnie do rozwinięcia tego tematu.

Poranna rozgrzewka w obecnych czasach

mężczyzna ćwiczy przysiady z podpartymi rękoma na biodrach

źródło: http://foter.com/

Zjawisko wykonywania porannych ćwiczeń fizycznych na rozruszanie stawów jest obecnie zapomniane i niepraktykowane. Osobiście zacząłem wykonywać je 3 lata temu, gdy moje zdrowie zostało narażone na niebezpieczeństwo i groziło mi powolne niszczenie stawów. Okazało się, że codzienne dokładne ćwiczenie stawów barkowych, kolan, łokci i nadgarstków pozwoliło uwolnić się od bólu i dyskomfortu. Ludzie uprawiają sport tylko wtedy, gdy mają na niego czas. Trening jest dla nich ostatnim elementem tygodnia. W związku z tym, że zaniedbujemy czas treningu, to nie przykładamy się także do samego wykonywania ćwiczeń poprawnie. Trening przypada zwykle na wieczór. Natomiast to rano potrzebne jest właściwe rozgrzanie stawów i ścięgien. Trening siłowy natomiast warto wykonywać w godzinach 13-17 w ciągu dnia. To najlepsza pora do „dźwigania” dla naszego ciała.

Jak powinna wyglądać współczesna poranna rozgrzewka?

zdjęcie sepia mężczyzn ćwiczy równowagę w przysiadzie z jedną nogą wyprostowaną

źródło: http://foter.com/

Teraz będę w swoim żywiole. Przedstawię wam w punktach opis wszystkich ćwiczeń porannej rozgrzewki, która daje najlepsze efekty prozdrowotne. Całość wygląda bardzo prosto. Wierzcie mi, że po 2-3 tygodniach codziennego wykonywania tych ruchów odczujecie większą mobilność i ogromną satysfakcję z samego treningu.

Głowa i szyja

Zaczynamy od głowy, którą wykonujemy ruchy w górę i dół po 10 powtórzeń z zatrzymaniem w każdej fazie. Następnie ruch zmienia płaszczyznę na poziomą. Oznacza to, że raz patrzymy w lewo, a następnie w prawo znowu zatrzymując ruch pod koniec każdego obrotu. Trzecim ćwiczeniem będzie unoszenie ramion (szrugsy). Ruch polega na podnoszeniu barków w kierunku uszu.

Ramiona i rotatory barków

Klasyczne unoszenie wyprostowanych ramion na boki oraz do przodu zaczyna naszą rozgrzewkę rotatorów. Ruch rozpoczynamy od czworogłowych mięśni uda a kończymy, gdy ramiona będą proste w górnej fazie ruchu nad naszą głową (równolegle z całym ciałem). To samo unoszenie wykonujemy w opadzie tułowia, patrząc się na podłogę. Utrzymujemy naturalną krzywiznę kręgosłupa i lekko ugięte w kolanach nogi. Pracujemy tutaj nad aktywacją tylnej części barków.

Ważnym ćwiczeniem będą dla nas krążenie ramion, które zaczynamy od bardzo małych kółek. Zaczynając od kółek o średnicy 10 centymetrów, przechodzimy do 20, 30, a nawet 50 centymetrowych.

Na zakończenie ćwiczeń ramion wykonujemy krążenia przedramion w obie strony. Dokładnie i powoli po 10-15 powtórzeń w każdym kierunku.

Biodra i CORE

Kładziemy się na podłodze. Warto kupić sobie karimatę lub mieć przy sobie kocyk, zamiast kłaść się na zimnej podłodze. Wykonujemy nawet 20 dokładnych unoszeń bioder, będących pierwszym krokiem do ćwiczenia zwanego mostkiem. To jedno z najważniejszych ćwiczeń dla naszego kręgosłupa.

Całe nogi

Lubię zaczynać od wykroków, ponieważ są łatwiejsze niż przysiady i lepiej rozgrzewają mięśnie stabilizujące przysiad. Dlatego radzę wykonać nawet 20 wykroków na sucho, w formie chodzenia. Po każdym wykroku kierujemy się do przodu, zamiast wracać. Dopiero po wykrokach wykonujemy powolne i dokładne przysiady. Technika przysiadów u większości ludzi jest bardzo zła. Dlatego warto poradzić się fachowego trenera i skorygować to ćwiczenie, by nie przynosiło nam negatywnych efektów.

post

Psycholog – zaraz po trenerze i dietetyku

Na sukces sportowca składa się coś więcej niż dobre przygotowanie fizyczne i żywienie. Tytan pracy z dietą dopiętą na ostatni guzik może przegrać każde zawody, gdy przestanie wierzyć w swoje możliwości. Ten problem pojawia się nawet wśród ludzi skazanych na sukces. Sven Hannawald jest tego dobrym przykładem. Człowiek, który wygrywał turniej czterech skoczni, przestał czuć się dobrze w swojej dyscyplinie. Dlaczego psycholog powinien być trzecim „trenerem” każdego zawodowego sportowca?

Człowiek, który umie rozmawiać

światło zielone  z czerwonym w tle

źródło: http://foter.com/

Każdy z nas potrafi mówić, ale jak rozmawiać, wie tylko garstka osób. Dobry psycholog to osoba, która zna się na ludziach, jest asertywna, odczuwa empatię i potrafi podbudować człowieka solidnymi argumentami. Trzeźwe patrzenie na sprawę w każdej sytuacji to największa broń psychologów. Gdy dochodzi do rozmowy z załamanym człowiekiem, należy sprawnie przekazywać informacje, które trafią do niego i zadziałają niczym aspiryna na ból zęba. Częstym problemem w kadrach i drużynach sportowych jest brak osoby posiadające cechy motywujące. Na pewno sami byliście świadkami krępujących i idiotycznych sytuacji, w których wasz znajomy palnął jakąś głupotę. Nawet najlepszy trener potrafi być tragicznym mówcą.

Trening umysłu

Zajęcia polegające na wizualizacji celu prowadzone są nawet w szkołach podstawowych. W taki sposób do dźwigania ogromnych ciężarów przygotowują się dwuboiści. Skoczkowie narciarscy wyobrażają sobie, że wybili się już z progu i lecą nad bulą. Każdy z tych sportowców wizualizuje sobie wykonanie danego celu. Jest to niesamowicie dokładna wizualizacja. Zajęcia z psychologiem pozwalają nauczyć się dokładnie wizualizować cele i ich wykonanie. Sportowcy, którzy potrafią robić to z najdrobniejszym szczegółami, zwykle są na szczycie podium.

ledowa głowa z widocznym mózgiem

źródło: http://foter.com/

Lekarz od umysłu, bo tak można nazwać psychologa, to jeden z lepszych przyjaciół zawodowych sportowców. Większość mistrzów świata korzysta z jego pomocy w trudnych chwilach. Inni uczą się wizualizacji z profesjonalistą, by osiągać lepsze wyniki. Psycholog pomaga również trenerom, którzy nie potrafią dogadywać się z zawodnikami. Złe kontakty między kadrą i zawodnikami znacznie redukują możliwość uzyskania dobrego wyniku. Dlatego obecność tego specjalisty w kadrze piłkarzy, siatkarzy, lekkoatletów i innych sportowców indywidualnych nie dziwi nikogo.

post

Zadbaj o komfortowy trening. Kolka brzuszna i wzdęcia

Nic tak nie rujnuje treningu, jak nadmierne wzdęcia i ból w okolicy brzucha. Objawy znane wszystkim osobom, które odżywiają się chaotycznie i niezbyt zdrowo. Sportowcy także mają te problemy. Ich geneza jest trochę inna, o czym dowiecie się później. Postaram się naświetlić wam rozwiązanie problemu, które jak zwykle wiąże się z holistycznym podejściem do żywienia oraz właściwym rozporządzaniem czasem w ciągu dnia.

Skąd się biorą te problemy żołądkowe?

kolka brzuszna - drewniana marionetka trzyma się za brzuch

źródło: https://pixabay.com/

Zacznijmy od tego, że kolka brzuszna to tak naprawdę przeciążenie pęcherzyka żółciowego (sprawdź). Inną nazwą jest kolka wątrobowa, która całkowicie miesza w głowach osobom szukającym rozwiązania tej przypadłości. Mimo iż cierpią na nią głównie osoby po 40 roku życia, to pierwsze problemy z nią związane mogą pojawić się w młodych latach. Na pewno czynnikiem zwiększającym ryzyko jest nadwaga. Nadmiar tkanki tłuszczowej powoduje, że złogi i toksyny przeciążają nasze organy wewnętrzne. Cierpi na tym przede wszystkim pęcherzyk żółciowy i wątroba, która musi radzić sobie z nadmiarem substancji obcych. Krystalizowanie się cholesterolu sprawia, że odczuwamy ból fizyczny, który może pojawić się podczas każdego wysiłku fizycznego rozpoczętego zaraz po posiłku. Natomiast wzdęcia to nadmiar gazów, które nie mają ujścia i gromadzą się w jelitach. Znacznie łatwiej sobie z nimi poradzić korzystając z prostych porad żywieniowych i zmieniając nawyki samego spożywania posiłku.

Jak zapobiegać kolce wątrobowej i wzdęciom?

kolka brzuszna - mężczyzna próbuje zrobić brzuszki ale boli go brzuch

źródło: https://pixabay.com/

Gdy u atlety zawodowca lub amatora wykrywa się wrzody żołądka, lub problemy z pęcherzykiem żółciowym powiedzenie „sport to zdrowie”, zaczyna być brane pod znak zapytania. Oto kilka najważniejszych porad odnośnie do zapobiegania wzdęciom oraz kolce brzusznej. Porady sprawdzą się zarówno u osób bardzo aktywnych fizycznie, jak i tych, które cierpią mimo siedzącego trybu życia.

1. Zacznij jeść wolniej. Może to głupie, ale połykanie jedzenia na wyścigi najczęściej powoduje wzdęcia. Im szybciej jemy, tym więcej powietrza połykamy. Każde badania dodające czynnik wolnego jedzenia i przeżuwania dają bardzo dużą poprawę w trawieniu i zredukowane wzdęć jelitowych do minimum.
2. Przestań pić wodę podczas posiłku. Nie wiem kto, wymyślił popijanie podczas jedzenia, ale ta czynność jest najgorszym, co możesz zrobić dla swojego układu trawiennego. Żołądek potrzebuje kwaśnego środowiska do trawienia pokarmu. To nie tłuszcze oraz mięso powodują u was problem trawienny a ciągłe zalewanie jedzenia wodą. Podczas jedzenia oraz do jednej godziny po jedzeniu nie powinniśmy pić żadnych płynów. Sami zobaczycie efekt po kilku dniach stosowania tej metody. Pamiętajcie by robić tak cały czas, nawet gdy wasz stan zdrowia się poprawi.
3. Ciężkostrawne przyrządzanie potraw. Zacznij używać garnków do gotowania na parze, piekarnika oraz poznaj „surową” część produktów spożywczych, które nie wymagają wcześniejszej obróbki.
4. Poczekaj z treningiem. Trawienie posiłku, w którym było mięso, może trwać nawet 5 godzin. Jeżeli jedliśmy jedynie węglowodany i warzywa, wtedy trawienie jest o połowę krótsze. Dlatego częstym daniem osób trenujących jest biały ryż lub makaron. Po takim posiłku trening może nastąpić nawet po 1-2 godzinach. Cięższe danie z mięsem musi strawić się chociaż przez 3 godziny, by trening nie sprawiał na bólu i nie spowodował powstania wzdęć.

Po kilku tygodniach stosowania tych rad przestaniecie stosować tabletki przeciwbólowe. Pasjonaci treningu i zdrowia powinni pamiętać, że sport zawsze łączy się z żywieniem i właściwymi nawykami przy stole i w kuchni.

post

Rany i szwy a trening. Szybszy powrót do zdrowia

Uszkodzenia skóry, które mogą objawiać się otarciem, rozcięciem lub poparzeniem to najmniej problematyczna kontuzja dla sportowca. Rekonwalescencja jest najkrótsza, chyba że mówimy o miejscu, w którym są szwy. Wtedy ograniczenie treningu jest nieodzowne. Każdy ze sportowców amatorów i zawodowców doświadczył sytuacji, w której gojenie ran uniemożliwiało efektywny trening. Co zrobić, by wyleczyć się szybko i wrócić do treningów w rekordowym czasie?

Jedz, by się regenerować

jedzenie np. karkówka, warzywa i szaszłyki widoczne na zdjęciu pozwala na szybką rekonwalescencje i leczenie ran

źródło: https://pixabay.com/

Gojenie ran bez dostarczania odpowiedniej ilości białka i mikroelementów zawsze będzie wolniejsze. Dlatego niezależnie od rodzaju uszkodzenia skóry trzeba przyłożyć się do „talerza”. Jeżeli nie jesteś weganinem lub wegetarianinem, możesz pozwolić sobie na jedzenie większych ilości mięsa, jaj oraz nabiału dobrej jakości. Człowiek zbudowany jest z kolagenu, a ten powstaje z białka. Osoby mające naprawdę duże zapotrzebowanie na białko ze względu na większą ilość masy mięśniowej mogą wspierać się suplementami na bazie serwatki lub jajek i mięsa wołowego.

Żeby wyżej wspomniane aminokwasy trafiły do właściwych miejsc w naszym ciele i nie zmarnowały się, potrzebni są pracownicy w postaci tłuszczu oraz węglowodanów. Nie bójmy się tłuszczów nasyconych, a węglowodany traktujmy, jako jednostki transportujące białka. Właściwie poprowadzona dieta w okresie regeneracji rany pozwala szybciej wrócić do ciężkich treningów.

Uwaga na szwy. Szybsze gojenie ran po operacji

piłki w widocznym szwem

źródło: https://pixabay.com/

Szwy stanowią największy problem w szybkim powrocie do treningów. Nawet po ich zdjęciu nie można pójść na całość, by gojenie ran nie miało żadnych patologicznych zmian. Kilka dni po zaszyciu rany można spróbować przyspieszyć czas rekonwalescencji na kilka sposobów. Pierwszym są plastry z substancją czynną przyspieszającą gojenie. Żel znajdujący się na tego rodzaju opatrunkach pozwala skutecznie przyspieszyć zrastanie się skóry nawet o 2-3 dni. Gdy rana może być myta wodą, warto zaopatrzyć się w specjalne mydło przyspieszające gojenie. Dobrze spisują się mydła z Aleppo wykonane z oliwek i olejku laurowego. Używa się go często przy trądziku i stanów zapalnych skóry. Nawilża ranę, oczyszcza ją, działa przeciwbakteryjnie i przyspiesza gojenie.

Zarówno sportowcy amatorzy, jak i zawodowy powinni wiedzieć, że pośpiech w leczeniu ran (więcej tu: https://www.nestlehealthscience.pl/zarzadzanie-zdrowie/leczenie-ran/przyspieszone-gojenie-ran) nie sprzyja poprawianiu wyników sportowych i ogólnemu zdrowiu. Rozcięcie skóry, które musi zostać wyleczone to tylko kilka dni rekonwalescencji, która nie eliminuje lekkiej aktywności fizycznej. Kontuzje w postaci złamań, zerwań i skręceń wymagają wielokrotnie dłuższego czasu regeneracji i rozpoczęcia treningów od zera lub dużo niższego poziomu. Przy nich szwy po zabiegu chirurgicznym są jak planowane roztrenowanie dla regeneracji organizmu.

post

Od Igłą szyte po Łączy nas piłka – reprezentacja bliżej kibiców

Jak przekonać kibiców do reprezentacji w sporcie drużynowym i nakręcić sprzedaż biletów na mecze? Nieświadomie rozwiązanie znalazł Krzysztof Ignaczak, grający na pozycji libero w reprezentacji siatkarzy. Od niego zaczęła się moda na pokazywanie drużyny „od środka”. Dużo większy projekt stworzono przy reprezentacji piłki kopanej. Niewielu ludzi widzi w tym działanie marketingowe mające na celu przywrócenie wiary w piłkę nożną na poziomie reprezentacyjnym. Jest w tym coś jeszcze. Coś, co pozwoliło dojść drużynie narodowej do ćwierćfinałów mistrzostw Europy, o których mogliśmy już zapomnieć.

Wróćmy do Igłą szyte

ignaczak

źródło: http://foter.com/

Blog Igłą szyte jest przestrzenią stworzoną przez Krzysztofa Ignaczaka. Od niego rozpoczęły się wszystkie późniejsze działania, które mogliśmy śledzić na YouTube. Bloga może założyć i prowadzić każdy. Nawet twoja babcia odnalazłaby się w świecie blogerów. Charakterystyką „Igłą szyte” było to, co w każdym publicznym blogu znanej osoby – przemyślenia i historie z życia wzięte. Żadnego lokowania produktów, które jest obecnie plagą u współczesnych twórców internetowych. Kilka lat temu pan Ignaczak wpadł na pomysł by nagrywać zwykłą cyfrową kamerą czas spędzany z drużyną narodową. Początkowo miały być to tylko materiały prywatne, ale z czasem trafiły do sieci w formie bardzo prostej sklejki ujęć. Był to typowy vlog. Zero profesjonalnych ujęć i sprzętu. Żadnej zbędnej muzyki. Wszystkie sceny były naturalne podobnie jak zachowanie siatkarzy. Żadna inna drużyna narodowa nie cieszyła się taką popularnością jak siatkarze. Igłą szyte na YouTube zdobył duże zainteresowanie, a ludzie pokochali siatkarzy ze względu na możliwość poznania ich od zaplecza. Okazało się, że to tacy sami ludzie jak my. Wyluzowani, zakręceni, czasem poważni i profesjonaliści w swoim zawodzie.

Łączy nas piłka – grubymi nićmi kopiowane

Koncepcja kanału YouTube Łączy nas piłka jest tym, co przed laty publikował libero reprezentacji siatkarskiej. Kropka w kropkę materiały są tworzone w formie luźnych vlogów, które dla wprawionego oka wcale nie są, pokazują prawdziwej reprezentacji. Nasi piłkarze nożni w przeciwieństwie do siatkarzy to osoby o znacznie mniejszym poczuciu humoru lub skrzętnie ukrywa się ich prawdziwą osobowość. Widać podział na gwiazdy i resztę kadry. Ujęcia wcale nie są tak zaskakujące. Materiały kręcone są tylko wtedy, gdy jest na to zgoda. To wszystko widać gołym okiem. Jako ogromny fan filmów na kanale Igłą szyte, widzę wiele różnic na niekorzyść kanału „Łączy nas piłka”.

media

źródło: https://pixabay.com/

Miałem wspomnieć jeszcze o innym ważnym aspekcie powstawania tego skopiowanego projektu. Chodzi o samych piłkarzy i kibiców. Znienawidzeni piłkarze, którzy nie odnosili jako drużyna narodowa żadnych sukcesów, cierpieli na brak pewności siebie. Publikacja materiałów z ich udziałem w sieci jako vlogów miała na celu podbudowanie ich wizerunku jako „normalnych i sympatycznych ludzi”. Oni sami mieli czerpać z tych filmów oraz obecności kamerzysty możliwość do wyluzowania się i budowy zespołu z prawdziwego zdarzenia. I to się udało zrobić. Zauważcie, że teraz po słabych meczach w eliminacjach brakuje filmów pomeczowych na YouTube. To wyjaśnia, dlaczego projekt „Łączy nas piłka” nie jest autentyczny a piłkarze, wcale nie są tacy „fajni” jak mogłoby się wydawać.

post

Buty na siłownie – jaki rodzaj będzie najlepszy?

Gdyby po siłowni można było chodzić boso to moją rekomendacją, byłoby wykonywanie treningów właśnie w ten sposób. Brak butów to najzdrowsza opcja. Jeżeli jednak wkraczamy na wyższy poziom w konkretnej specjalizacji treningowej (trójbój, cross fit) to właściwe obuwie, da nam zastrzyk mocy i pozwoli uzyskać lepsze wyniki w bezpieczniejszy sposób. Bezpieczeństwo będzie zależne od jakości i typu podeszwy, która bardzo często jest miękka, a to duży błąd.

Dla kogo miękkie adidasy?

Jest to najpowszechniej używany typ butów sportowych uznany za uniwersalny. Jego uniwersalność przekłada się na dobrą amortyzację, utrzymanie stopy w miejscu oraz przepuszczalność powietrza. Te elementy wcale nie są nam potrzebne przy podnoszeniu ciężarów na siłowni. To rodzaj obuwia dobry do aerobiku, ćwiczeń kalistenicznych (z obciążeniem własnego ciała), fitnessu z małym obciążeniem zewnętrznym oraz podstawowych zajęć crossfitu bez ćwiczeń trójbojowych i dwuboju. Oczywiście świetnie nadają się do gry w kosza, siatkówkę, tenisa i wielu innych klasycznych sportów poza siłownią.

Buty zapaśnicze – nie tylko do walki na macie

obuwie

źródło: http://foter.com/

Nazwa wskazuje na przeznaczenie do zapasów, ale prawdziwi „gym rat” wiedza, że to najlepsze buty do podnoszenia ciężarów z ultra cienką podeszwą. Jeżeli uwielbiasz ćwiczyć bez butów i chcesz czuć podłoże, to buty zapaśnicze są dla ciebie. Świetnie nadają się do martwego ciągu, ponieważ nie wydłużają toru sztangi. Mają także ogromną zaletą w postaci wysokiego stanu, który utrzymuje staw skokowy i stopę. Osoby dorosłe kupią je w cenie 200-300 złotych za sztukę, co nie jest przesadnie wysoką kwotą jak na solidne i oryginalne sportowe obuwie na lata.

Buty do podnoszenia ciężarów – czy mogę w nich trenować?

buty do przysiadów

źródło: http://foter.com/

Odkąd modne zrobiło się trenowanie w stylu dwuboistów, trójboistów oraz tak zwany Crossfit to buty ciężarowe zaczęły sprzedawać się na pniu. Charakterystyczna podbita podeszwa w okolicy pięty, wykonana zwykle z drewna daje idealną stabilność podczas wykonywania przysiadu, rwania i narzutu. Pięta jest wyżej niż palce z powodu manewru, który ma na celu zwiększyć mobilność w kolanie i pomóc atlecie podnosić większe ciężary. Według niektórych fizjoterapeutów ten rodzaj buta nie jest zdrowy i nadaje się tylko dla zawodowców, którzy mają osiągać wynik sportowy. Cena zaczyna się od 250 złotych, a kończy na ponad 1500 złotych za markowe modele firmy Nike i Adidas.

Trampki jak z lat 70-tych

trampki

źródło: https://pixabay.com/

Nie lekceważ mocy najbardziej klasycznych z butów sportowych. Pierwsze sezony ligi NBA były rozgrywane w trampach firmy Converse. Nie potrzebujesz tak drogich trampek do treningu siłowego. Wystarczą nawet tanie modele za kilkadziesiąt złotych. Ich przewagą nad większością butów jest płaska w miarę cienka podeszwa oraz swoboda, jaką ma stopa. Warto wybrać model z wysokim wiązaniem nad kostkę. Jeżeli macie słabą mobilność stawu skokowego, lepiej weźcie klasycznie nisko wiązane trampki.

post

Sportowiec ekstremalny zawsze ubezpieczony

Kontuzja jest największym koszmarem każdego sportowa. Wśród ekstremalnych dyscyplin sportu naciągnięcia i stłuczenia są na porządku dziennym. Ludzie uprawiający ekstremalne formy snowboardu, deskorolki czy skoki na spadochronie to najlepiej wyposażeni w akcesoria ochronne atleci. Cały ten sprzęt wielokrotnie przekracza koszty transportu do miejsc zapewniających najlepsze warunki pogodowe do ich dyscypliny. Warto brać z nich przykład także pod kątem wyboru ubezpieczeń zdrowotnych, ponieważ bez nich kariera wyczynowa i amatorska skończyłaby się po jednym sezonie.

Wyczynowiec idzie po ubezpieczenie

jazda na deskorolce - ubezpiecenie aegon opinie

źródło: https://pixabay.com/

Czy człowiek, którego drugim imieniem jest „wypadek” i „kontuzja” otrzyma świadczenia z ubezpieczenia zdrowotnego? Prawo chroni poszkodowanych, ale dobrze wiemy, że niektóre firmy potrafią długo walczyć o swoje pieniądze i oszukiwać. Dobre towarzystwo ubezpieczeniowe nigdy nie będzie grało na niekorzyść swoich klientów. Zresztą trudno oszukać opinie, które zalewają internet na wszelkich możliwych forach jako off topy. Według opisu standardowego ubezpieczenia zdrowia i życia trwały uszczerbek na zdrowiu w następstwie nieszczęśliwego wypadku dotyczy także aktywności sportowej. Mając świadków zdarzenia, którzy potwierdzą wypadek fizyczny, w którym nie ucierpiała żadna inna osoba i nie był wywołany w konsekwencji złamania prawa, możecie liczyć na pieniądze z odszkodowania. Zawarcie umowy nie wymaga od was podawania szczegółowych informacji na temat hobby. Podpisując umowę ubezpieczenia określanego mianem „sportowym” jesteśmy objęcie ochroną również podczas normalnych czynności codziennych i podróży po kraju.

Zaufaj doświadczeniu innych sportowców

aegon opinie są pozytywne w ramach ubezpieczeń dla sportowców ekstremalnych jak jazda na rowerze

źródło: https://pixabay.com/

Reklama telewizyjna to jedna z dźwigni handlu, której współczesny człowiek ufa tylko w 50%. Najlepszą reklamą kont bankowych, towarzystw ubezpieczeniowych i firm usługowych są pozytywne i niewymuszone opinie klientów. Polski związek sportowy dba o swoich zawodowych atletów, ubezpieczając ich w znanych polskich towarzystwach, które pamiętają jeszcze czasy komunizmu. Branie przykładu z działań związku nie zawsze będzie miało dobre skutki. W szczególności u sportowców ekstremalnych. Towarzystwo Aegon, opinie zbiera lepsze od klientów indywidualnych, którzy nie są członkami związków sportowych oraz uprawiają głównie dyscypliny indywidualne (sprawdź). Sport ekstremalny to przede wszystkim indywidualna praca nad sobą. Niewiele jest ekstremalnych dyscyplin drużynowych. Charakterystyką tego towarzystwa ubezpieczeniowego jest możliwość szybkiego wykupienia polisy „powypadkowej”, która szczególnie nadaje się dla ludzi aktywnych. Sześć pakietów o różnych kwotach miesięcznego zobowiązania będzie dobrą inwestycją dla osób o niskich dochodach oraz wysokiej pensji, które mogą pozwolić sobie na pełny pakiet świadczeń zdrowotnych. Droższe pakiety lepiej zabezpieczą rodzinę w razie twojej niedyspozycji i przewlekłej kontuzji.

post

Ryby w diecie sportowca – najlepsze gatunki oraz miejsca połowu

Świadomy tego, co spożywa w diecie sportowiec, osiąga lepsze efekty podczas zawodów. Amatorzy sportu, których celem jest zdrowia i sylwetka tym bardziej powinni zagłębić się w kwestie żywieniowe. Białko uznawane za najważniejszy makroskładnik w diecie ludzi aktywnych powinno być uzupełniane przede wszystkim ze źródeł zwierzęcych. Ryby (kliknij) dostarczają nie tylko protein, ale również wartościowych kwasów tłuszczowych. Nie każdy gatunek można uznać za zdrowy i wartościowy do regularnego spożywania.

Morskie, jeziorowe czy oceaniczne?

Przemysł spożywczy czasów nowożytnych dzieli się na równych i równiejszych. Świnka z gospodarstwa pana Jana może być znacznie zdrowsza od świnki z masowej hodowli ze względu na rodzaj paszy, jaki spożywa oraz przestrzeń, w jakiej żyje. Świadomy konsument powinien zdawać sobie sprawę, że ryby z marketów to nie dziko żyjące zwierzęta, które przez większość swojego życia zasmakowały wolności i jadły głównie plankton oraz robaki. Podobnie jak w przypadku świnek, jedne gatunki będą miały lepsze a inne gorsze warunki do rozwoju, które przekładają się między innymi na jakość mięsa i parametry makro i mikroskładników.

Ryby słodkowodne, czyli żyjące przede wszystkim w jeziorach uznawane są za mniej zdrowe ze względu na mniejszą zawartość kwasów omega 3. Prawda jest taka, że sandacz, karp, a nawet leszcz ma więcej wartości odżywczych niż masowo hodowany tani drób. Jakość białka jest bardzo wysoka a jego lekkostrawność ceniona przez dietetyków i sportowców, których celem jest budowa masy mięśniowej.

ryby wędzone różne rodzaje wyłożone na stół, przeznaczone do sprzedaży

źródło: https://pixabay.com/

Gatunki żyjące w morzach i oceanach przeważnie występują w odmianie tłustej. Oznacza to, że ilość tłuszczu w porównaniu do białka jest zwykle dwa razy wyższa. Występują w proporcjach 20g białka do 40g tłuszczu. Biorąc pod uwagę, że jest to przede wszystkim tłuszcz bogaty w kwasy omega 3, poleca się je każdemu atlecie, a także osobom nieuprawiającym sportu. Kwasy tłuszczowe z rodziny omega i numerkiem 3 mają działanie przeciwzapalne i hamują powstawanie wolnych rodników. A co z rybami żyjącymi w morzu, które nie mają tyle tłuszczu? Tuńczyk oraz Dorsz, Mintaj i Morszczuk mają maksymalnie 100 kcal w 100 gramach mięsa. To wszystko z powodu niskiej zawartości tłuszczu i przewagi białka. Również warto je jeść dodając do nich wartościowy tłuszcz nasycony, by podbić kaloryczność bez konieczności dodawania nadmiernej ilości węglowodanów z kasz czy pieczywa.

Zanieczyszczenie wód oraz metale ciężkie

surowe ruby i krewetki podane na talerzu z masy perłowej udekorowane imbirem kawiorem i wasabi

źródło: https://pixabay.com/

Zalecenia dietetyków oraz lekarzy co do spożycia ryb są niezmienne. Umiar i rotacja żywieniowa obowiązuje nawet w przypadku tak wartościowych gatunków, jak łosoś czy pstrąg. Ograniczenie spożycia ryby morskiej do jednego dnia w tygodniu oraz słodkowodnych do dwóch dni ma związek z trzema czynnikami.

1. Alergeny i nietolerancje. Substancje zawarte w mięsie ryb potrafią szybko doprowadzać do stanów nietolerancji, które objawiają się swędzeniem skóry i pokrzywką. Występuje ona u 10-15% populacji. Jej objawy stają się widoczne w momencie częstego spożycia ryb, przekraczającego zwykle 3 dni w tygodniu.
2. Metale ciężkie zawarte w śledziach, tuńczyku i wielu innych rybach z otwartego oceanu.
3. Toksyny i zanieczyszczenia morskie. Te znajdziemy przede wszystkim w morzach, które nie mają tak otwartej struktury, jak oceany mogące niwelować zanieczyszczenia. Morze Bałtyckie także wpisuje się w zły kanon zanieczyszczonych mórz, dlatego Dorsz oraz inne gatunki powinny być spożywane nie częściej niż raz w tygodniu.

Żeby ryby zaczęły mieć negatywny wpływ na nasze zdrowie, trzeba bardzo zaniedbać dietę oraz spożywać je prawie codziennie. Co ciekawe niektórzy sportowcy od lat jedzą każdego dnia gatunki takie jak Sola, Tilapia oraz Morszczuk zaliczane do chudych ryb. Ich stan zdrowia jest bardzo dobry, ponieważ reszta diety jest wartościowa a chude gatunki ryb żyjące w oceanach, są najbardziej bezpieczne do częstego spożywania.

post

Deskorolka z napędem elektrycznym – Teslaboard w Polsce

Deskorolka zaraz po rowerze oraz rolkach to wyśmienity sprzęt do aktywnego spędzania czasu na dworze i szybkiego przemieszczania się w jednym. Sensem stworzenia deskorolki było stworzenie pojazdu napędzanego siłą ludzkich mięśni, który byłby poręczny i nadawał się do przemieszczania w warunkach miejskich. Jej modyfikacje pojawiają się między innymi w sportach zimowych, a także ekstremalnych. Urządzenie, jakim jest Teslaboard nie może być nazywane deskorolką. Sprawdźmy czym, jest pojazd mający w swojej nazwie nazwisko znanego wynalazcy.

Pistolet w dłoń i jedziemy

Wyżej możecie obejrzeć film pokazujący deski w akcji. Skoro wiemy już, jak wyglądają i jak się poruszają, sprawdźmy specyfikację techniczną tego cacka. Na wstępie informacja, która nieco odstrasza osoby o małym budżecie. Cena takiej deski to kwota, jaką zapłacimy za około 20 letnie auto z niemałym przebiegiem.

Ponad 700 euro za kawałek deski na kółkach ze wbudowaną baterią i napędem to potężna suma. Z drugiej strony każdy eurocent lub złotówka wydana na teslaboard przełożona jest na wysoką jakość. Ogniwa akumulatora TSCS, który ładuje się w 1 godzinę, są najdroższymi, jakie produkuje się dla urządzeń komercyjnych. Ich żywotność spokojnie wystarczy na kilka tysięcy kilometrów i 2000 cykli ładowań Waga takiej baterii to 22 kilogramy, dlatego nie myślcie, że podróżowanie z taką deską pod pachą będzie dobrym pomysłem. Silniki bezszczotkowe występują w kilku wersjach konstrukcyjnych o różnej mocy. Niektóre mają nawet 900W, co daje niezłe uczucie prędkości u osoby ważącej do 70kg. Ciekawie prezentuje się urządzenie do sterowania. Pistolet, bo z nim kojarzy mi się kontroler prędkości, pozwala na jazdę do przodu, tyłu oraz hamowanie i włączanie trybów pracy. Oznacza to, że teslaboard ma funkcję jazdy ekonomicznej i tryb sportowy. Jazda z prędkością ekonomiczną nie przekracza 15km/h.

Konkurencyjne deski i dziwne kółko

W momencie, gdy nowa moda ogarnia świat, znajdują się firmy, które zaczynają konkurować z pomysłodawcą tego trendu. Tak jest w przypadku Teslaboard, które doczekały się rywala oferującego półprodukt zwany Airwheel. Nazwanie go półproduktem oznacza, że mamy co czynienia z identyczną deską jak w przypadku tytułowej Tesli, z jedną znaczącą różnicą. Jest to wersja o połowę lżejsza (11,5kg wagi), o połowę słabsza i nadająca się tylko do jazdy miejskiej. Mniejsze kółka i słabszy napęd nie pozwalają rozwijać takich prędkości i startować z trudnej nawierzchni. Airwheel M3 jest znacznie tańsze. Jeśli znajdziecie chwilę, zerknijcie na wyroby tej marki. Jest tam cała masa pojazdów elektrycznych, które miały swoją świetność kilka lat temu. Moją uwagę przykuło urządzenie zwane Airwheel X (wersje modelu X występują w 3 wersjach). Poniżej zamieszczam filmik z tego niezwykłego urządzenia.

post

Smartfon zamiast kamery sportowej do nagrywania w 4K

Inwestycja w smartfon do nagrywania filmów w 4K nie jest warta świeczki, jeżeli patrzymy tylko na cenę i jedną funkcję takiego urządzenia. Kupując topowego smartfona musimy założyć, że będziemy korzystać z niego na co dzień jako telefonu, przenośnego komputera z przeglądarką internetową oraz aparatu, nawigacji GPS i na kilkanaście innych sposobów. Wtedy nagrywanie filmów w 4K będzie przyjemnym doświadczeniem. W porównaniu do kamer GoPro smartfony z serii Xperia Z są technologicznie z przodu, ze względu na zastosowanie lepszego przetwornika i autorskie rozwiązania poprawiające stabilność nagrań.

Ostre zdjęcia w ruchu i super stabilizacja wideo

chłopak na rowerze BMX podczas ewolucji na rampie

źródło: http://foter.com/

Flagowe smartfony dużych korporacji z Korei, Japonii, a także USA od roku 2013 mogą skutecznie zastąpić kamery cyfrowe, aparaty i lustrzanki jako narzędzia do filmowania. Nigdy wcześniej jakość i postęp technologiczny w małej optyce telefonów nie był tak duży. Model Xperia XZ posiada zaawansowaną technologię, która sprawdzi się podczas robienia zdjęć i filmów sportowcom w trakcie uprawiania swoich dyscyplin. Chodzi o naturalne odwzorowanie ruchu bez rozmyć i szumów. Takie odwzorowanie można uzyskać przy naprawdę drogiej lustrzance i dobrym obiektywie posiadającym stabilizację. Flagowe smartfony Sony korzystają z laserowego czujnika ostrości automatycznej. Nawet przy słabym świetle zdjęcia wychodzą ostre i szczegółowe. To wszystko dzięki bardzo wysokiemu poziomowi ISO dostępnemu automatycznie lub w ustawieniach manualnych. ISO na poziomie 12800 jest zabójcze dla jakości zdjęć robionych typowym aparatem. W tym modelu użycie tak wysokiej czułości aparatu nie skutkuje ziarnem, które pojawia się w urządzeniach średniej klasy.

Filmowanie bez statywu

Filmowanie z ręki zawsze niesie ze sobą konsekwencję rozdygotanego obrazu. Im gorsza stabilizacja tym film będzie mocniej irytował skokami i charakterystycznymi falami niczym ze starych kaset VHS. W nowej Xperia XZ mamy możliwość przetestować technologię 5-osiowej stabilizacji SteadyShot. Poniżej zamieszczam film z testu wykonanego przez użytkownika serwisu YouTube. W porównaniu do pierwszego flagowego modelu Z nagrywanie filmów zyskało ogromną ilość szczegółów. Co ciekawe nie jest to nawet rozdzielczość 4K, której większość monitorów nie obsługuje. Nagrywanie telefonem vlogów, wakacyjnych podróży i aktywności fizycznej jest możliwe dzięki skokowi technologicznemu aparatów w modelach z najwyższej półki. Według mnie nowa Xperia XZ może być zamiennikiem każdej kamery sportowej ze względu na rozmiary oraz lustrzanek z serii Canon 600-700D. Nie musicie wymieniać w niej obiektywu ani bawić się w ustawienia manualne. Automat większość zrobi za was i przedstawi to w fenomenalnej jakości obrazu bez drgań i szumów.