post

Dzieje się w polskim sporcie! Rekordy i transfery

Zmiana pokoleniowa w sportach indywidualnych i drużynowych od ostatnich 5 lat daje o sobie znać w postaci licznych medali i transferów zawodników do tzw. klubów lig mistrzowskich. Wraz z rosnącymi sukcesami, rosną oczekiwania, a u niektórych atletów objawia się niezbyt dobra cecha „zachłyśnięcia bogactwem”, które kiedyś przecież przeminie. Takie sytuacje nie mogą przyćmić tych sytuacji, które w ostatnich tygodniach i miesiącach umocniły polski sport na kartach historii. Które ze zdarzeń będą historią, do której dziennikarze i kibice będą wracać po latach?

Rekordy z obiektów trawiastych

tenis

źródło: http://foter.com/

Anita Włodarczyk znowu rzuca najdalej w sezonie. Wielu lekkoatletów poprawia swoje życiówki, a młody oszczepnik Marcin Krukowski w końcu po 15-latach, deklasuje poprzedni rekord kraju. Możemy być dumni i patrzeć na tego zawodnika jako nową nadzieję olimpijską, ale tylko pod warunkiem, że zacznie rzucać przynajmniej 2 metry dalej niż obecnie. Na listach światowych w tym roku jest dopiero piąty. Niemcy ze swoją genetyką marzeń i przygotowaniem fizycznym na najwyższym szczeblu osiągają wyniki ponad 90-metrowe. Żeby myśleć o medalu, trzeba osiągnąć przynajmniej 89 metrów z centymetrami. Drugim ważnym wydarzeniem sportowym jest zwycięstwo na trawiastych kortach Wimbledonu pary, w której Polak Łukasz Kubot odegrał ważną rolę. Jako agresywnie atakujący, zmylił przeciwników i w 5-godzinnych spotkaniu wyszedł zwycięsko. Oba te wydarzenia należy zaliczyć do historycznych. Trochę kontrowersyjne będzie dołączenie do nich transferu Wojtka Szczęsnego do Juventusu Turyn. Uważam to za informację ważniejszą z perspektywy przyszłości polskich zawodników niż transfer Krychowiaka. Legendarny Gianluigi Buffon niedługo skończy karierę. Szczęsny ma zastąpić go w bramce, jako pewna jedynka. Żeby tak się stało, nie może ponieść go szczeniacka pewność siebie i brak szacunku do doświadczonych bramkarzy i trenera.

Czym Polska stoi w World Games?

Na temat medali Polaków na imprezie World Games napiszę również po skończonych zawodach, ale już teraz należy pochwalić ich umiejętności w trzech dyscyplinach. Powietrze i woda zdają się być środowiskiem naturalnym atletów znad Wisły, ponieważ większość z ośmiu medali, pochodzi z tych środowisk. Dwa w jednej konkurencji – złoto i brąz – wywalczyli nasi paralotniarze w slalomie, który odbywał się w niesprzyjających warunkach. Natomiast aż 4 medale przypłynęły do nas z basenów konkurencji ratowniczych. Dla mnie jako kibica wielu sportów jest to nowość. Ratownicy wodni rywalizują na czas w drużynie czwórek i indywidualnie. Trzy z czterech medali to zdobycz naszych ekip pań i panów. Drugim zaskoczeniem jest dla mnie sumo. W kategorii wagi lekkiej dwa brązowe medale przypadły Pawłowi Wojdzie i Magdalenie Macios. Pisząc o tych medalach mam z tyłu głowy dzisiejszy występ Jarosława Olecha. To jeden z pewniaków do złota. Czy nie zje go trema imprezy w Polsce?

Update: Jarosław Olech znów jest najlepszy! Zdobył złoto na World Games po raz 3 z rzędu.